„Mam zdrowe koi w oczku i chcę wpuścić nowe ryby. Czy wcześniej powinienem zasolić wodę?” To jedno z pytań, które regularnie otrzymujemy od klientów KOISKLEP.PL.
Połączenie nowych karpi koi z dotychczasowym stadem zawsze jest ważnym momentem. Nowe ryby mają za sobą transport, zmianę wody i trafiają do zupełnie innego środowiska. Jednocześnie koi znajdujące się już w oczku spotykają się z nowymi rybami oraz nieznaną wcześniej florą mikrobiologiczną.
Nie oznacza to, że po każdym połączeniu stad muszą pojawić się problemy. Często koi przechodzą ten proces bez niepokojących objawów. Nie da się jednak wcześniej przewidzieć reakcji poszczególnych ryb. Każda z nich ma inną kondycję i odporność.
Jakie zasolenie zalecamy przed wpuszczeniem nowych koi?
W KOISKLEP.PL, podobnie jak wielu doświadczonych hodowców i specjalistów zajmujących się karpiami koi, zalecamy przed połączeniem stad zasolenie oczka do poziomu:
0,5%, czyli 5 kg soli niejodowanej na każde 1000 litrów wody.
Takie zasolenie pomaga zarówno nowym koi, jak i rybom znajdującym się już w oczku. Ogranicza obciążenie organizmu związane z transportem, zmianą środowiska oraz kontaktem z nową grupą ryb.
Sól dodajemy przed wpuszczeniem nowych koi, po dokładnym ustaleniu rzeczywistej objętości oczka. Należy używać czystej soli niejodowanej, bez dodatków zapachowych i innych zbędnych substancji. Poziom zasolenia najlepiej sprawdzić miernikiem.
Ważne: jeżeli w filtrze znajduje się zeolit, należy go usunąć przed dodaniem soli. Sól może spowodować uwolnienie do wody zatrzymanych wcześniej przez zeolit związków amonowych.
Jak długo utrzymywać zasolenie?
Zasolenie na poziomie 0,5% zalecamy utrzymywać przez około dwa tygodnie.
W tym czasie obserwujemy całe stado. Jeżeli koi prawidłowo pływają, mają apetyt, nie zaciskają płetw, nie ocierają się i nie wykazują innych niepokojących objawów, możemy rozpocząć stopniowe obniżanie zasolenia.
Robimy to poprzez częściowe podmiany wody. Nie usuwamy całej soli jednorazowo. Przykładowo, podmiana 20% wody obniży zasolenie z 0,5% do około 0,4%. Kolejne podmiany będą stopniowo usuwały pozostałą sól.
Sól nie wyparowuje razem z wodą. Jeśli jedynie uzupełniamy wodę utraconą podczas parowania, nie dodajemy ponownie soli. Jej stężenie obniża się dopiero wtedy, gdy część zasolonej wody zostanie usunięta ze zbiornika.
Jeżeli po dwóch tygodniach ryby nadal zachowują się niepokojąco, nie należy bez końca utrzymywać zasolenia. Trzeba sprawdzić parametry wody i, jeśli jest taka możliwość, wykonać badanie mikroskopowe skóry oraz skrzeli.
Dlaczego sól pomaga karpiom koi?
Koi są rybami słodkowodnymi. Woda stale przenika do ich organizmu, dlatego muszą zużywać energię na utrzymywanie właściwej równowagi wody i elektrolitów. Proces ten nazywamy regulacją osmotyczną.
Po zasoleniu zmniejsza się różnica pomiędzy wodą w oczku a płynami ustrojowymi ryby. Organizm koi zużywa wtedy mniej energii na osmoregulację i może przeznaczyć ją na regenerację oraz prawidłowe działanie układu odpornościowego.
Ma to szczególne znaczenie po transporcie, zmianie środowiska i podczas łączenia dwóch grup koi.
Więcej informacji o działaniu i prawidłowym dawkowaniu soli znajdziesz w naszym poradniku: Sól niejodowana do oczka wodnego – dawkowanie i zastosowanie w hodowli koi.
Sól pomaga chronić koi przy podwyższonym NO₂
Sól jest niezwykle pomocna przy podwyższonym poziomie azotynów, czyli NO₂. Zawarte w niej jony chlorkowe ograniczają przenikanie azotynów przez skrzela do krwi ryby.
Trzeba jednak pamiętać, że sól nie usuwa NO₂ z wody. Przy podwyższonych azotynach nadal należy:
- ograniczyć lub czasowo wstrzymać karmienie,
- wykonać częściową podmianę wody,
- zwiększyć napowietrzanie,
- sprawdzić działanie filtra biologicznego,
- regularnie kontrolować NH₃/NH₄ oraz NO₂.
Sól pomaga chronić ryby, ale nie usuwa przyczyny podwyższonych azotynów.
Co zrobić, jeśli w oczku mamy dużo roślin?
Rośliny wodne bardzo różnie reagują na sól. W niektórych oczkach wytrzymują zasolenie na poziomie 0,5%, natomiast w innych zaczynają słabnąć już przy znacznie niższej ilości soli. Nie istnieje jedna wartość, która będzie bezpieczna dla wszystkich gatunków roślin.
Jeśli oczko jest mocno obsadzone roślinnością, można zastosować rozwiązanie kompromisowe:
0,3%, czyli 3 kg soli niejodowanej na każde 1000 litrów wody.
Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że również przy takim zasoleniu nie ma gwarancji, że wszystkie rośliny pozostaną w dobrej kondycji.
Jeżeli z powodu roślin rezygnujemy z wcześniejszego zasolenia, odpowiedni zapas soli powinien znajdować się na miejscu. Gdy po wpuszczeniu nowych koi pojawią się niepokojące objawy, trzeba działać szybko. Zdrowie i dobrostan ryb powinny być wtedy najważniejsze.
Jakie objawy powinny nas zaniepokoić?
Po połączeniu stad obserwujemy zarówno nowe koi, jak i ryby przebywające wcześniej w oczku. Zwracamy uwagę na:
- osowiałość i odstawanie od stada,
- brak apetytu,
- składanie płetw,
- przyspieszone oddychanie,
- przebywanie przy powierzchni lub napowietrzaniu,
- ocieranie się o dno i ściany oczka,
- gwałtowne „błyski” i nerwowe pływanie,
- nadmierną ilość śluzu na skórze.
Takie objawy nie muszą się pojawić. Jeżeli jednak wystąpią, należy możliwie szybko sprawdzić temperaturę, pH, tlen, NH₃/NH₄ oraz NO₂ i odpowiednio zareagować.
Ciekawostka: czy istnieje alternatywa dla soli?
Na rynku dostępne są preparaty zawierające między innymi akryflawinę. Historycznie w podobnych sytuacjach wykorzystywano także preparaty z zielenią malachitową, jednak możliwość stosowania i dostępność części takich produktów są obecnie ograniczane.
Preparaty barwnikowe bywają stosowane, gdy zasolenie oczka nie jest możliwe. Nie są jednak prostym odpowiednikiem soli. Mogą wpływać na rośliny, bakterie filtracyjne i całe środowisko zbiornika.
Należy stosować wyłącznie legalnie dostępne środki, zgodnie z instrukcją producenta. Nie powinno się również łączyć ich z solą albo innymi preparatami bez wcześniejszego sprawdzenia zaleceń.
Sól nie zastępuje kwarantanny
Zasolenie pomaga rybom przejść przez stres związany z transportem i połączeniem stad, ale nie zabezpiecza przed wszystkimi chorobami. Nie chroni oczka przed KHV i nie zastępuje prawidłowej kwarantanny nowych koi.
Jest natomiast jednym z najprostszych i najbardziej praktycznych sposobów wspierania ryb podczas łączenia dwóch grup. Właśnie dlatego odpowiedni zapas soli niejodowanej powinien być przygotowany jeszcze przed wpuszczeniem nowych koi do oczka.

